Śledź mnie na:

RiS 24 Bowmore BA (Piwojad)



By  Patryk Piechocki     14.3.18    Tagi:,,,, 

Pierwszy raz odkąd Facebook wprowadził ankiety trafiliście w moje gusta jeżeli chodzi o wybór piwa. Nie będę ukrywał, że Piwojad wysłał mi tą jakże piękną buteleczkę w blogerskich darach losu. W dodatku opis z maila zaciekawił mnie niezmiernie. Podobno całość przeszła tak whisky, że ciężko jest to piwo od rudej odróżnić.

Jeżeli chodzi o bimber to jestem pewnego rodzaju snobem. Bardzo rzadko dolewam czegokolwiek (jak już to sok jabłkowy) do szklanki. Wolę czystą. Wolę też profil torfowy. Chociaż jakby się tak zastanowić, to słodki bourbon też mi całkiem dobrze wchodzi. Czy jestem alkoholikiem? Jak my wszyscy...


Buteleczka Piwojada to jedno z najładniejszych szkieł w polskim crafcie. Bardzo dobrze, że browar jej nie zmienił, a już parę różniastych piw do niej lał trza przyznać. Etykieta minimalistyczna ze złotym akcentem pasuje do niej idealnie. Piwo jest czarne, nieprzejrzyste. Niestety piana za cholerę się nie chciał utworzyć. Jedynie oring widoczny poniżej udało  mi się uzyskać.


Browar nie przesadził pisząc, że beczka przejęła wszystko w tym piwie. W aromacie czuć ją na każdym kroku, i to dosadnie. Nie przypominam sobie piwa, które by tak bardzo trąciło rudą na myszach. Jest torf, jest też mokre drewno. Ten pierwszy, o dziwo wyraźny, ale na swój sposób stonowany. Potem mamy delikatną wanilię i bardzo przyjemnie dopełniające kakao. Co mnie jednak najbardziej zaskoczyło to całkiem wyraźna nuta czerwonej porzeczki. Oj robi się naprawdę ciekawie.

Nie ma co się spieszyć, bo trunek sam wymusza powolne sączenie. Już nawet nie chodzi o ciałko, które swoją droga jest znaczne i pasuje bardzo dobrze do RiSa, a o oleistość i zmasowany atak doznań. W dodatku wysycenie jest niskie, co pozwala wybić się reszcie. Od czego by tu... o wiem. Podstawą jest wyraźna baza stoutowa, taki wytrawnie palony miks kakao i kawy zbożowej. Kontrują je delikatnie miodowa słodycz i ciemne owoce, tutaj znowu porzeczka nasuwa się na myśl. Nie można też zapomnieć o drewnie, które momentami zdaje się dominować nad resztą. Stonowany torf wychodzi dopiero po lekkim ogrzaniu trunku. Goryczka średnia. Krótka, ale zaznaczająca swoją obecność. Finisz wyraźnie kakaowy z, o dziwo, wiśnią, która zajęła miejsce porzeczki. Jest alkoholowo, ale z klasą. Piwo cholernie wyraźne i mocne pod każdym względem, ale też... ułożone na swój sposób. Pijam whisky bez "coli" (no może oprócz Balantyny, bo to strasznie niedobre jest draństwo) i może dlatego bardziej niż innym podszedł mi ten beczkowy RiS z Piwojada. A jak to fajnie rozgrzewa... ohohohoho.

----------

Styl: Bowmore Whisky BA Imperial Stout
Alk: 10,3% Obj.
Ekstrakt: 24°
IBU: b/d
Skład: słód (jęczmienne, pszeniczne, orkiszowe), płatki owsiane, jęczmień palony, chmiel, drożdże.
Do spożycia: 10.04.2019

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com