Śledź mnie na:

Perunskie wiadomości



By  Patryk Piechocki     20.2.19    Tagi: 

Pamiętacie jeszcze Brodacza Miesięcznego? Ja pamiętam... trochę brakuje mi tego cyklu. Mógł się człowiek wyżalić i trochę pośmiać z głupoty ludzkiej. Oczywiście były też w nim pozytywne newsy, ale jakoś woleliście czytać o tych negatywnych o dziwo. Cykl "Szorty" miał go zastąpić, ale w tym  akurat przypadku nie chciało mi się pisać krótkich tekstów... i tak źle, i tak niedobrze.

Trzeba będzie jednak wrócić do pisania takowych, bo sezon  się powoli rozkręca i newsów mamy coraz więcej. Żeby było miło zacznijmy może od czegoś przyjemnego: puszeczki, puszunie, puszki. Kolejny browar przygotowuje się prawdopodobnie do tych jakże uniwersalnych opakowań. Browar Pinta wrzucił dziś na insta bardzo "tajemniczego" posta (poniżej). Znacie moje zdanie... jestem jak najbardziej za, szczególnie jeśli chodzi o piwa ze stałej oferty, które człowiek mógłby zabrać np. na grilla, ale z racji cięższej butelki woli targać coś nowego i/lub sztosowego.



Browar Minister skopiowany! Tak, tak, mieliśmy już jakiś czas temu aferę z bodajże Ciechanem, ale dzisiaj na ring wkroczyła (wpłynęła?) o wiele grubsza ryba. Nowa kampania reklamowa Lecha do złudzenia przypomina zdjęcia, które od jakiegoś czasu wrzuca na swoje społeczne profile Browar Minister. Wykonanie... sami oceńcie. Jeżeli tak duży koncern zapłacił komuś za tak olewczo wykonaną grafikę to ja chyba zmieniam zawód na grafika komputerowego. Pozytywem w tej całej żenującej sytuacji jest podejście Ministra, to chyba najlepsza rzecz jaką dzisiaj przeczytacie w internetach.



Pamiętacie RockmillGate? Mamy ciąg dalszy tej afery. Najwidoczniej uciszanie blogerów nie wystarczyło nowym właścicielom. Browar Perun wrzucił dzisiaj (na swoje media społecznościowe) dość zaskakującą wiadomość (widoczną poniżej). Nie wiadomo czy chodzi o jakość piwa, czy też o zwykłą gafę na etykiecie (pewnie o jedno i drugie). Coraz więcej osób odcina się od marki RockMilla (bo w sumie tylko to po tym browarze zostało)... całą tę sytuację ktoś powinien umieścić w jakimś tomiku "Historia Polskiego Craftu". Taka taktyka odbije się w końcu nowym właścicielom bolesną czkawką... Samego Peruna szanuję za postawę i odcięcie się od piwa, które ludzie prawdopodobnie zgłaszają jako wadliwe.


EDIT: Browar Rockmill odpowiedział: prawdopodobnie była to pomyłka pracownika w samym browarze lub/i błąd drukarni. 

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com