Śledź mnie na:

Targi. Targi? Targi!



By  Piwny Brodacz     28.12.23    Tagi:,,,, 

 


Trochę mi to zajęło. Pisząc "trochę" mam na myśli miesiąc, no ale cóż. Nikt już chyba nie wrzuca relacji z festiwali, tylko te lajwy i lajwy... Dobrze wiecie, że u mnie takie rzeczy nie przejdą. Dlatego mam dla Was, znowu, multum zdjęć i trochę przemyśleń. To był też pierwszy raz, jak pokazałem się na mieście po całkowitym zgoleniu brody.

Mieszkając blisko Poznania (jakaś godzina PKP) i z dość dobrymi połączeniami stwierdziliśmy z żoną, że wpadniemy na cały jeden dzień. PTP w tym roku zbiegło się z terminami paru innych eventów w tym mieście i ceny noclegów... no poszybowały w górę.




Nie tylko ceny noclegów oszalały, bo wszyscy, łącznie z wystawcami, stwierdziliśmy, że kogoś tutaj już kompletnie poebao. Chodzi o jedzenie z food trucków. Ja rozumiem, że jarmarki się zaczęły, ale nie przesadzajmy już do jasnej cholery. Musieliśmy jednak coś zjeść na szybko, bo w domu olaliśmy robienie obiadu. Ogólnie żarcie było ok, ale porcje (pomijając koszty) były jakieś... mniejsze.





Dużym plusem organizacyjnym była ilość miejsc siedzących. No bo co za problem jest postawić ławki i parę stołów. Patrzę na WFP, gdzie przy okazji tegorocznej jesiennej edycji nie było nawet gdzie szkła postawić na chwilę. Oczywiście nie obyło się bez wpadek. Słynne już oczekiwanie godzinne na zeskanowanie biletów pozostanie długo ludziom w pamięci, głównie przez mróz, który panował przy bramkach. My na szczęście byliśmy wcześniej.





Kontynuując wątek organizacyjny... dużym plusem jak dla mnie była scena. Już pomijam fakt prowadzącego, którym znowu był Majkel vel Chmielobrody, bo on umi w konferansjere. Chodzi głównie o oprawę i DJowanie na żywo np. przy jinglach podczas wręczania nagród. Jakoś to lepiej brzmiało i szybciej szło niż na Krafcie Roku.

Za zdjęcie z Wałęsą brałem trzy dyszki




Z toaletami też nie miałem problemu, chociaż byłem tam chyba dwa razy max. Słyszałem jednak opowieści bardzo... hmm, nieprzyjemne. Jak to Piwna Japa stwierdził: może już czas pomyśleć o innym miejscu na targi/festiwal poznański? Hale rzeczywiście są średnio remontowane i robi się coraz większy problem z roku na rok.





Wracając do rzeczy przyjemniejszych. Wyzwanie Ostrości od Gryfusa: piękna sprawa i walka z samym sobą. Chociaż... wydawało mi się, że było lżej uczestnikom niż na WFP. Może po prostu Poznaniacy mają mocniejsze żołądki? Nadmienię też tylko, że jak zwykle browar Trzech Kumpli zaorał wszystkich ilością medali na Greater Poland Beer Cup.





Jeżeli chodzi o piwa, to moja topka festiwalowa wygląda następująco: Pils "Kosy Most" z Browar Markowy - ten to nawet jest moim ulubionym piwem roku 2023, a już na pewno jeżeli chodzi o lagery/pilsy. Potem był Friend or Foe? Armagnac BA z Rockmilla - ci to się zrobili dopiero jakościowym powerhousem. No i na końcu Venus z Brokreacji - przepiękny rauchbock. Dziwna za to była podwójna wymrażanka z Browaru Fortuna. Rozumiem concept, ale nawet dla mnie to już była przesada i całość się po prostu pogubiła w sobie.





Czy mam Wam coś więcej do napisania? Średnio. Szczególnie, że wziąłem się za ten wpis po miesiącu... Osobiście podobało mi się bardzo patrząc na poprzednie edycje (ale wiadomo, jest duże pole do poprawy jeszcze). Tak na marginesie: PKP pierwszy raz nie zrobiło nas w balona. I to w obie strony!





To by było na tyle. Pozostawiam Was z resztą galerii (duże hale sprzyjały mojemu nowemu setupowi, czyli obiektywowi 85mm, który tak naprawdę na moim aparacie ma około 125mm). Na pewno widzimy się za rok w Poznaniu.















Piwny Brodacz

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com