Śledź mnie na:

Łódź i Młyn Sherry BA (Piwoteka i De Molen)



By  Piwny Brodacz     24.7.20    Tagi:,,,,,, 

Lubię wracać do dobrych rzeczy. Nie muszą być to oczywiście piwa, ale jakoś tak zazwyczaj wychodzi, że są... Takie hobby, co zrobisz. W tym przypadku postanowiłem (a tak na serio to Wy zadecydowaliście w ankiecie) wrócić do starych czasów kooperacji zagranicznych Piwoteki. I to nie jakiś tam pierdów, bo przecież De Molen to chyba każdy zna.

Prawie 3 lata temu opisałem wersję z whisky (łooo tutaj) i przypadła mi ona do gustu, nawet bardzo z tego co pamiętam. Tę z Sherry zakopałem w piwnicy i o niej zapomniałem... Dobrze, że na nowym lokum mam większą piwnicę i wszystko ładnie widać na półkach.


Etykieta to szeroko pojęte połączenie obu browarów. Mamy grafikę piwotekową i rozmiar papieru jak u De Molena. Ładna ta grafika muszę przyznać. Jedna z niewielu, gdzie nie przeszkadza mi taka ilość tekstu. Piwo jest czarne, nieprzejrzyste. Piana bardzo niska, szybko zanikająca. Przy takiej ilości alkoholu i leżakowaniu jakoś mnie to nie dziwi. 


Jak na piwo, które przeleżało w piwnicy prawie 3 lata całkiem dobrze i intensywnie to pachnie. Jest potężna, gorzka czekolada i tak 1/3 normalnej dawki kawy. Potem palone (ale nie spalone) zboże i może delikatne podpiekane orzeszki. Żeby tego było mało czuć czerwone owoce, nuty winne i beczki. Te ostatnie na granicy bardzo starego drewna z lekko wilgotnej piwnicy. 

Oho, dobrze, że się akurat chłodno wieczorem zrobiło. Chociaż... blogerzy mają takie fetysze, aby grube, ciemne piwa pić latem (co nie Majkel?). Ciałka jest w tym sporo. Ekstrakt sięgający prawie 30% wagowo to już nie w kij dmuchał trzeba przyznać. Szczególnie przy tak niskim wysyceniu. Gęste to cholerstwo jest, ale zadziwiająco mało oblepiające zarazem. Czekolada i w smaku wiedzie prym, ale nie jest jakoś szczególnie zachłanna i pozwala dojść do głosu reszcie. Na przykład dobrze wpasowanej kawie, delikatnie zbożowej. Potem palone słody, trochę drewna (tego samego co w aromacie) i śliwki z wiśnią. No... te dwa ostatnie może z deka bardziej "trochę". Ciągle mi chodzą po głowie takie super duper premium praliny gorzkie, co może raz mi dane było w życiu je spróbować... Nie mogę sobie jednak ich nazwy przypomnieć. Całość okraszona nutą miodu gryczanego. Tak wiem, mnie też to mocno zdziwiło. Goryczka niska, ale wyczuwalna. W sumie to dobrą robotę zrobiła już wcześniej gorzka czekolada. Na finiszu wychodzą (dopiero) winne akcenty, lekkie taniny i bardzo zamglony posmak winogron. Gorzka czekolada nadal jednak dominuje. Nie przeszkadza mi to, bo jej profil jest wręcz przezajebisty. Tak jak całe piwo. Alkohol się pięknie schował i rozgrzewa mocno, ale po kryjomu.

----------

Styl: Russian Imperial Stout with Rowanberry Sherry BA
Alk: 13,8% Obj.
Ekstrakt: 29,7% Wag.
IBU: 110 (hehe)
Skład: słód (belgisjki pils, monachijski, mild, karmelowy 120, czekoladowy, zakwaszający, pszeniczny), płatki owsiane, palony jęczmień, jarzębina, chmiel Zeus, drożdże Danstar Nottingham.
Do spożycia: 18.08.28

Piwny Brodacz

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com