Śledź mnie na:

Ezoteryczne Szuwary (Harpagan)



By  Patryk Piechocki     27.11.18    Tagi:,,,, 

Znowu zaczynacie... Gdy przychodzi czas na moje ulubione piwa (czyli ciemne) to jakoś nie potraficie się ze mną zgodzić co do wyboru trunku w fejsbukowej ankiecie. Sam zagłosowałem za reprezentantem Piwoteki, ale Wy musicie mi wciskać jakieś piwa z sokiem...

Żartowałem, portery z owocami są bardzo smaczne i daleko im do szeroko pojętych "piwerek pitych słomką". Tytułowego piłem już z beczki na PTP i muszę przyznać, że mnie zauroczył. Browar Harpagan ma to do siebie, że potrafią rzucić urok na człowieka i potem to już tylko kaplica, nie uwolnisz się. 


W tym przypadku wkurzyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza to odblaskowa etykieta, której nienawidzę (mój aparat też). Mimo naprawdę spoko grafiki psuje mi to całościowy odbiór. Druga to... ten cholerny obrusik, na którym postanowiłem zrobić zdjęcie. Dopiero na kompie zauważyłem jak się odbijał od szkła itd. Photoshop poszedł w ruch, tyle Wam powiem. Samo piwo jest czarne, nieprzejrzyste. Piana ciemno-beżowa, przypominała trochę zawiesinę przy okazji parzenia kawy sypanej. Niestety jej żywot trwał może jakieś 4 sekundy. No nic...


Nie wiem czy to moje złudne wspomnienia, ale pite na targach wydawało się być bardziej aromatyczne. Tak powalająco wręcz. Teraz... jest po prostu ok. Nic waszym nosom nie grozi, że się tak wyrażę. Czuć gorzką czekoladę, odrobinę pumpernikla i bardzo słabe owoce gdzieś w tle. Może i jest to wiśnia, ale ciężko stwierdzić. Po dość wyraźnym ogrzaniu jest lepiej. Na myśl przychodzi świąteczne ciasto czekoladowe z dżemem wiśniowym w środku (takie brownie na wypasie). Ok, ok, you've got my attention.

No tak, gęste to to jest na pewno. Przy każdym łyku czuć oblepiający ciężar, co mogłoby być jednym z głównych atutów tego piwa. Niestety jest coś, co psuje ten cały piękny obrazek: wysycenie. Jest średnie, a nawet wysokie czasami. Nie jestem fanem mocno nagazowanych porterów, a szczególnie takich deserowych. W smaku zmodyfikowana opcja nr 2 z aromatu. Ciasto czekoladowe z dżemorem wiśniowym (i momentami malinowym), ale w wersji wytrawnej, gorzkiej (a przynajmniej nie zacukrzonej jak to mają w zwyczaju być zazwyczaj portery z dodatkiem owoców). Podoba mnie się to, mimo tego, że wersja z beczki była słodsza i bardziej owocowa. W tle dopełniająca kawa, taka zwiewna i przyjemna. Goryczki tutaj raczej nie uświadczysz (może na marginalnym poziomie, bardzo delikatnie paloną). Miesza się to wszystko zbytnio z czekoladą, która o dziwo trochę ustępuje na finiszu. Na sile zyskuje kawa zbożowa, ale tak tylko trochę. Jej posmak pozostaje przez chwilę w ustach. Kurde... piwo jest inne niżeli z kranu. Owocowość zmalała znacznie, ale niekoniecznie jest to zła rzecz. Gdybym nie pił tego na PTP2018 pewnie by mi to nie przeszkadzało w ogóle, a tak trochę tęsknie za tymi dominującymi (momentami) wiśniami. 

----------

Styl: Cherry Porter
Alk: 9,5% Obj.
Ekstrakt: 24% Wag.
IBU: b/d
Skład: słód (jęczmienny, żytni), mrożone owoce wiśni, granulaty chmielowe, drożdże fermentacyjne.
Do spożycia: 01.10.2019

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com