Śledź mnie na:

55 Porter Bałtycki Wędzony (Gościszewo) leżakowany



By  Patryk Piechocki     3.8.17    Tagi:,,,, 

Większość z nas ma w swojej kolekcji piwa, które zwyczajnie w świecie boi się otworzyć. Zazwyczaj są to leżakowane portery, barleywiny czy też inne wysokoprocentowe trunki. W mojej piwnicy niedoszły złodziej znajdzie paroletniego Ciechana Świątecznego, Komesa z dobrej warki, a nawet Argusa w puszce... Nie znajdziecie tam już jednak wędzonego portera z Gościszewa, uwarzonego na 24 urodziny browaru.

Byłem ostatnio u chrześniaka (nawet roku jeszcze nie ma) i stwierdziłem, że będzie to idealne piwo do wypicia za zdrowie młodego. Okazja do odkorkowania takiego specjału nie może bowiem być byle jaka. W końcu taka nasza dola jako dorosłych, aby opijać zdrowie młodzieży w celach stricte opiekuńczych oczywiście. Każdemu z nas leży na sercu przyszłość naszych małych pociech. Inna sprawa, że porter wędzony idealnie pasuje do domowych burgerów z szarpaną świnią.



Butelka prezentuje się wyśmienicie. Etykieta namalowana na szkle, minimalistyczna i bez zbędnych pierdół. Złota farba wydaje się dodawać prestiżu. Kapsel zastąpił korek zabezpieczony koszykiem, który oczywiście musiał się ułamać nie tak jak trzeba. Po nalaniu piwo zaskoczyło mnie niezmiernie. Było nieprzejrzyście czarne, a beżowa piana wysoka na dwa palce. Trochę się zredukowała po czasie (powiedzmy o połowę), ale to i tak dobry wynik według mnie.


Oprócz zaskoczenia wizualnego pojawiło się też to zapachowe. Aromat buchał ze szkła jak szalony, a przecież leżakowane piwa zazwyczaj tracą na tym polu. W tym przypadku mamy jednak wyraźne owoce: śliwka, czereśnia, rodzynki i może trochę porzeczek. Do tego lekko gorzkawa czekolada, słodsze pralinki i specyficzna wędzonka. Miks dymu i długo wędzonych śliwek. Kwestią gustu pozostaje to czy pasuje Wam to, że chowa się ona tak bardziej z tyłu. Po 5 minutach cały pokój pachniał porterem dlatego wyszliśmy na balkon, bo nie chcieliśmy dostać w łeb od płci przeciwnej.

Odczucie w ustach to już kompletnie inny poziom doznań. Jak to piwo się pięknie ułożyło... Jezus. Gęste i pozwolicie, że wtrącę zagraniczny język smooth as fuck. Wysycenie średnie, choć wolałbym odrobinę niższe. Smakowo powtórka z aromatu, ale o zwiększonej sile. Czekolada zyskała trochę słodyczy i robi za idealne tło dla owoców. Tutaj głównie wędzona śliwka z czereśnią. Bardzo daleko w tle lekka paloność. Goryczka na średnim poziomie, ale dla niektórych może być za wysoka jak na ten styl. Mi odpowiadała, szczególnie dzięki jej chmielowo-palonemu profilowi. Na finiszu znowu śliwka (już o wiele mniej wędzona) i czekolada. Pozytywnie zaskakuje też pojawienie się delikatnej kawy. Alkohol ukryty idealnie, czyli zdradziecko. Dzięki takim piwom możemy mówić, że jesteśmy potęgą porterów na świecie. To jak smaki ze sobą grają jest wręcz fenomenalne, w końcu to nie jest jakaś tam chaotyczna ipa-sripa. Warto było czekać tyle czasu, cieszę się, że nie otworzyłem świeżynki.

----------

Styl: Smoked Baltic Porter
Alk: 9,6% Wag.
Ekstrakt: 24°
IBU: b/d
Skład: słód wędzony (bukowym i czereśniowym drewnem), chmiel, drożdże.
Do spożycia: 30.09.2016

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com