Śledź mnie na:

Kraina Welesa (Perun)



By  Patryk Piechocki     25.3.16    Tagi:,,,, 

Mieliśmy ostatnio Dzień Św. Patryka który jest też dniem moich imienin. Postanowiłem sobie zrobić dobrze (heheszki) i kupiłem... olejek do brody. Prawda jest taka, że ja tak średnio dbam o swój zarost a w końcu by się przydało... Podobno olejek to pierwszy stopień do brodatej świetności.

Na tym nie poprzestałem. Wyciągnąłem z piwnicy RiSa, którego nie wypiłem premierowo bo dużo osób mówiło, że przyda mu się trochę piwnicznej miłości. Tak to już jest, wolałem nie ryzykować. Choroba Młodych Risów (CMR) pochłonęła w tym roku niejednego craftopijcę. W dodatku dawno Peruna nie było na blogu a w kolejce czeka jeszcze ich najnowsze piwo, to w kolaboracji z Behemothem. 



Mam słabość do etykiet Peruna i nic tego nie zmieni. Dziwaczny styl wpadł mi w oko już przy ich pierwszym trunku i tak zostało. Przy Krainie Welesa zdziwił mnie jednak dobór koloru i jego odcień. Nie wiem, jakoś mi nie pasuje zbytnio. Reszta w jak najlepszym porządku. Tak samo piwo, jest czarne, nieprzejrzyste i bez jakichkolwiek refleksów. Brązowa piana rośnie wysoko i z początku wydaje się być nawet drobnopęcherzykowa. Niestety szybko chwyta ją choroba i zaczyna pękać. Pozostaje po niej za to sporawy kożuch.


Aromat może i nie jest jakoś szczególnie intensywny, ale za to utrzymuje się aż do całkowitego opróżnienia szkła, co do ostatniej kropli. Jest kawa zbożowa, która z każdą chwilą coraz to bardziej poddaje się suszonym śliwkom i delikatnemu alkoholowi. Całości towarzyszy delikatna paloność. Może i nie są to super mocarne zapaszki, ale na pewno należą do tych przyjemnych.

W smaku jest to czego można było się spodziewać po tym mini RiSie. Nie jest jakoś super oblepiający czy też gęsty. Owszem wydaje się być aksamitny i bardzo delikatnie wędruje po przełyku (niskie wysycenie bardzo w tym pomaga), ale czuć jednak tę dolną granice ekstraktu (jak dla tego stylu). Warto na pewno jest poczekać trochę i dać piwu się ogrzać (jak przy większości RiSów). Dopiero wtedy wychodzą wszystkie smaczki. Podstawą są palone słody do których co chwilę dołącza nowy poszukiwacz przygód. Pierwszym jest kawa zbożowa, znana (i lubiana) z aromatu. Towarzyszy jej maluszek w postaci bardzo delikatnej, gorzkiej czekolady. Trochę później pojawia się subtelne ukłucie rodzynek i śliwek. Goryczka wchodzi nieoczekiwanie i posyła nam opalonego kopniaka pod żebra. Gdy człowiek próbuje się podnieść po ciosie przytłacza go finisz. Ten jest najmocniejszą stroną całego piwa. Połączenie ciemnych owoców ze... smołą, która pozostawia długi palony posmak w ustach. Kraina Welesa jest cholernie dobrym piwem, może i ma małe braki stylowe, ale nadrabia je z nawiązką swoim unikalnym, smolistym zacięciem. 

----------

Styl: Russian Imperial Stout
Alk: 8,2% Obj.
Ekstrakt: 19% Wag.
IBU: 70
Skład: słód (pilzneński, monachijski, pszeniczny, karmelowy, jęczmień palony, słód czekoladowy), płatki owsiane, chmiel (Iunga, Sybilla), drożdże S04.
Do spożycia: 07.08.2016


A taki prezent sprawiłem sobie na imieniny.

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com