Śledź mnie na:

Brodacz Miesięczny: Luty i Marzec 2015



By  Patryk Piechocki     10.4.15    Tagi:,, 

Toż to już dwa miesiące bez Brodacza Miesięcznego, jak tak można? Po części nie miałem weny i chęci komentować kolejnej wojny cyrkowców z Wiejskiej albo pomniejszych wydarzeń piwnych. Wracamy jednak bo parę spraw wartych uwagi pojawiło się na horyzoncie.

Na pewno już wiadome Wam jest, że w większości hipermarketów Tesco w Polsce można kupić jakiś tam kraft. Wybór jak i ceny pozostawiają wiele do życzenia ale uważałem to za dobry krok naprzód, w końcu w moim zadupcu piwnym ciężko było nawet o taką Pintę. Pewnego pięknego dnia napisał do mnie przedstawiciel/pracownik owego marketu z propozycją udzielenia informacji/wywiadu na temat wprowadzenia kraftu na półki. Może to zabrzmieć trochę tanio, bo w sumie byłaby to darmowa reklama dla tej dużej sieci ale stwierdziłem, że takie informacje przydadzą się nam, piwoszom. Skleiłem parę pytań w bardziej formalnym języku niż mam w zwyczaju i wysłałem. Do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi. Widzicie jak się olewa ludzi gdy nie biorą za to pieniędzy? Oczywiście mowa tu o dużych firmach, które generalnie mają wszystko w pompie. A ostrzegali mnie żebym się nie wysilał.


Ze smutniejszych informacji, zakończył się pewien etap piwnej rewolucji w naszym kraju. Birofilia przestała istnieć. Główny sponsor festiwalu, Grupa Żywiec, postanowiła się wycofać co automatycznie uśmierciło imprezę. Wytłumaczyli to tym, że był to kolejny potrzebny krok na nowej drodze, którą kroczy teraz browar w Cieszynie. Dla ludzi, którzy przespali pod kamieniem ostatnie tygodnie Browar Zamkowy Cieszyn (dawniej Bracki Browar Zamkowy) został oddzielony od wielkiego, koncernowego cycka (a przynajmniej tak twierdzą obie strony). W jakimś stopniu Birofilia pozostanie w Żywcu, przecie targi kolekcjonerów były tam jeszcze przed sponsoringiem a o ile mi wiadomo od tego się zaczęło. Na pewno jednak będzie to o wiele mniejsze wydarzenie niż wcześniej. Na zagubionych piwoszy już ostrzą zęby w innych regionach kraju. Wiem, że w Poznaniu kroi nam się drugi festiwal BrowarFEST (22-24 Maja) a i w Gdańsku coś kombinują pod wdzięczną nazwą Hevelka (26-27 Czerwca). Warto wspomnieć, że jednym z pomysłodawców jest Tomek z Browaru Brodacz. Co najciekawsze mają zamiar poprowadzić własny konkurs piw domowych w którym zwycięzca też (jak to było na Birofilii) będzie mógł uwarzyć swoje piwo na skale krajową.

Dziwne rzeczy człowiek może znaleźć w internetach...
Mamy kolejną, małą wojenkę na naszym piwnym podwórku. Kuba z bloga The Beervault napisał bardzo ciekawy tekst o stanie polskiego craftu. W skrócie chodzi o to, że wszyscy srają premierami a ich podstawowe piwa stają się coraz gorsze jakościowo. Tomek (z wiadomo jakiego bloga) odpowiedział siarczyście, że jest na odwrót i Kuba po prostu przedstawia typową mentalność narzekającego polaczka. Co ja o tym sądzę? Z jednej strony uwielbiam sytuacje, gdy na rynek co chwilę wychodzą nowe piwa (których, jak ten kot, już nawet Docent nie ogarnia) a co jeszcze lepsze, w kraju coraz więcej mamy nigdy wcześniej niespotykanych gatunków naszego ulubionego trunku. Z drugiej jednak strony w czasie gdy rozpoczęła się ta gównoburza piłem Imperium Atakuje z Pinty i było delikatnie mówiąc... beznadziejne. Wylądowało w zlewie szybciej niż tyłki polityków na stołkach zaraz po wyborach. Według mnie w obu wypowiedziach jest trochę prawdy ale ja utożsamiam się bardziej ze stanowiskiem Kuby. Dobrej marki nie można sobie zapewnić samymi nowościami (w wielu przypadkach nieudanymi). Czasy, gdy browarów rzemieślniczych było tyle co kot napłakał już minęły. Jest ich coraz więcej i to właśnie teraz zacznie się liczyć jakość i walka o powracającego klienta.



Ostatni temat wyskoczył na początku kwietnia ale po prostu muszę o nim napisać teraz. Chodzi o nowe reklamy Grupy Żywiec, w których przedstawiają swoich piwowarów. Główną informacją z nich wynikającą jest piwna rewolucja, która trwa właśnie w naszym kraju. Widziałem na portalach społecznościowych zachwyt i ogólną aprobatę. "Oto w końcu koncern przyjął do wiadomości, że piwna rewolucja to fakt! Cieszmy się!" ... Ja się pytam z czego? Z tego, że koncern perfidnie przypisuje sobie zasługi wprowadzenia owej rewolucji? Z tych reklam wynikają dwie podstawowe rzeczy. Po pierwsze primo to niby Żywiec łaskawie i z wielkim zaangażowaniem wprowadza Polaków w świat piw kraftowych, kradnąc bezczelnie splendor prawdziwym bohaterom czyli rzemieślnikom. Po drugie primo w ich szeregach są młodzi, brodaci i lumberseksualni piwowarzy. Przecie to wierutne bzdury są (chociaż może i jakiś brodaty piwowar u nich pracuje), tak samo jak ich niby kraftowe piwa. Zakończę wątek cytując jednego z najbardziej znanych rzemieślników w Polsce, Bartka z AleBrowaru:

"Bardzo mi się nie podoba retoryka "cieszmy się bo nas dostrzeżono". Z czego mamy się cieszyć? Z tego że próbują nas naśladować i mamić piwoszy rewolucja do której nie przyłożyli ręki? Wnoszę o chwilę refleksji nad historią polskiego piwa, koncerny już raz zniszczyły rynek i z chęcią zrobią to ponownie."

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

3 komentarze:

  1. Z premierami to jest masakra- z jednej strony dobrze, że taka różnorodność, z drugiej trochę taki wyścig zbrojeń: ktoś wypuścił w tym miesiącu 5 nowych piw, to my bądźmy lepsi i za miesiąc pokażmy 8 :P i jak to wszystko zdegustować? wątrobę normalnie chcą człowiekowi zniszczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem z Ż i ubolewam nad tym, że w czerwcu tego roku nie będzie Birofiliów! Hmm, co do Żywca, to zawsze podobają mi się ich reklamy outdoor'owe. A ów supermarket, zaopatrza moją lodówkę (i piwną, i spożywczą), ponieważ mam go dosłownie "za drogą".

    OdpowiedzUsuń
  3. Patryk błąd, literówka w cytacie Bartka z Ale Browaru-"Z tego że próbują nad (nas) naśladować "
    pozdro!;)

    OdpowiedzUsuń


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com