Śledź mnie na:

Brodaczny Konkurs Gobletowy - Wyniki



By  Patryk Piechocki     6.2.15    Tagi:, 

Nadejszła wiekopomna chwila, czas rozstrzygnięć nadszedł, będziem rozliczać kto z kim i za kim a co najważniejsze kogo dziadek był gdziekolwiek... A nie, chwila. Te teksty miałem zachować do czasu aż zostanę politykiem. Dzisiaj polecimy z czymś przyjemniejszym, kto w końcu wygrał Brodaczny Konkurs Gobletowy?

Zmieniłem zdanie i do konkursu wpuściłem także osoby, które nie znały odpowiedzi na zadane pytanie. Jak nazywał się wcześniej blog? Kufelkowy Test. Har har możecie się śmiać i turlać po podłodze. Dobrze, że opamiętałem się dość szybko i zmieniłem nazwę na coś bardziej normalnego a zarazem hipsterskiego. Sytuacja win-win mówię Wam. Pomysł na tą przezabawną nazwę wpadł podczas Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa, jeszcze na starej miejscówce. Była to moja pierwsza impreza kraftowa, kupiłem na niej festiwalowy kufel i stąd nazwa bloga. Proste? Proste.


No tak, ale co z konkursem? Były zdjęcia zrobione tosterem, komórką, cyfrówką a nawet lustrzanką. Nie ominąłem żadnego, jestem zdania, że nawet najgorszym sprzętem można zrobić poprawne zdjęcie. Były rebusy graficzne, niektórzy nawet poświęcili się w tą zimnice i strzelali swoje zdjęcia leżąc płasko na śniegu. Parę osób chciało mnie podstępnie podejść i połączyło rower z piwem, dobrze kombinowali muszę im przyznać.



Zwycięzca może być tylko jeden a Kamil zachwycił mnie najbardziej. To prawda, że foty były robione przed konkursem ale na to akurat proste jego zasady zezwalały. Wysłał też nie jedno a parę zdjęć, każde kolejne lepsze od poprzedniego. Oceńcie sami poniżej, jestem osobą, która podnieca się nie tylko dobrym piwem ale też pięknymi zdjęciami i myślę, że się ze mną zgodzicie. Goblet wędruje właśnie do Kamila, razem z butelką mojego piwa domowego, które wyszło bardziej schwarzbierowo niż stoutowo ale co tam. Tak na marginesie, zwycięzca zgadł dawną nazwę bloga.




Gratulacje dla niego i podziękowania dla wszystkich, którzy wzięli udział. Za rok może uda się coś bardziej spektakularnego zorganizować. Niech Duch Craftu będzie z Wami!

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

1 komentarz:


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com