Śledź mnie na:

Gruit Kopernikowski (Kormoran)



By  Patryk Piechocki     12.12.13    Tagi:,,, 

Piwne wynalazki czasami potrafią być zaskakująco dobre. Szczególnie, gdy oparte są na starych recepturach. Takim piwem jest Gruit Kopernikowski z Kormorana. Bezchmielowe... prawie jak Lech. HEHE taki żarcik.

Do poszukiwania tego piwa zmusił mnie Happy End z Pinty. Czemu? Spotkanie ze znajomymi, Magia i Miecz, nerd party. Ja miałem właśnie Happy End'a a oni Gruit'a. W skrócie napiszę, że byłem mocno zawiedziony swoim a po wzięciu łyka od nich mocno zaskoczony jaki ten brak chmielu może być fajny.

Kupiłem więc ten specjał i wlałem do, ulubionego ostatnio, nonica od Pinty. Zero podtekstów. Piana bardzo szybko znikła, ciężko ją było wytworzyć. Aromat jest bardzo dziwny muszę przyznać. Na początku coś jakby kwiaty polne, skórka od pomarańczy, takie sprawy. Kończy się jednak na moherowych beretach. Nie jest to odpychające ale... dziwne po prostu. Kolor jest ładny, taki żółtkowy, ciemniejszy od zwykłych pszenicznych.

Właśnie przez wygląd z ochotą przechyliłem szkło. Ojej, dużo lawendy i jałowca. Goryczka niska, przebija się to tu, to tam. Wszystko jest takie dziwne ale im dłużej pijesz tym więcej chcesz. Smakuje trochę jak słabsza wersja orzechówki. Takie w sumie lekko masochistyczne. Zapomnijcie o jakiejkolwiek słodyczy, zioła, zioła, zioła! Każdy powinien chociaż raz spróbować tego piwa. Pomówienia i kalumnie piszą ci, co uważają że smakuje jak szampon.

www.browarkormoran.pl / Gdzie wypijesz?

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com