Śledź mnie na:

Pszeniczne (Okocim)



By  Patryk Piechocki     29.11.13    Tagi:,, 

Podobno jest taki przesąd, że gdy ktoś ciągle powtarza jedną rzecz w kółko to ona się w końcu spełni. Prawie mi się coś takiego przydarzyło. Mam takiego znajomego, który ciągle powtarzał jakie to pszeniczne z Okocimia jest number one. W sumie to nie jestem pewien, czy żartował czy mówił serio.

Pewnego pięknego dnia, idąc sobie w sklepie w mojej ulubionej alejce anonimowych alkoholików zauważyłem nowe piwo pszeniczne. Chwyciłem je od razu, etykieta ładna była to czemu nie. Dopiero przy kasie zobaczyłem, że pochodzi z Okocimia. No nic, przecie nie zostawię teraz u pani bo wyjdę na menela, który się nagle zorientował że go nie stać na super ekskluzywne piwo. Dziwne jest to, że obok stały znane mi butelki (bez etykiety) tego samego trunku.

No nic, w domu akurat piwa żadnego nie miałem a jak to mówią na bezrybiu i rak ryba. Lejemy tym w kufel. Piania z początku wydaje się ładna, niestety ujawnia ona swoje prawdziwe oblicze znikając w nicość dość szybko. Kolor też jakiś taki dziwny, mocno wyblakły. Wącham i tu zaskoczenie, czuć jakieś banany.

To jednak żartował czy mówił serio?

Żartował, w smaku piwo jest bardzo nijakie. Góruje kwaskowatość ale taka sztuczna, średnio przyjemna. Wysycenie na poziomie księżyca albo nawet i wyżej. Brak jakichkolwiek bananów czy nawet przypraw. Po czasie kwas robi się bardziej pijalny ale tak samo jest z każdym innym koncernowym piwem. W sumie to przypominał mi on tą sztuczną goryczkę-kwas, którą można spotkać w niektórych koncerniakach. Ciężko to nazwać piwem pszenicznym. Oo już wiem, takie niby-pszeniczne co by się nim szybko nawalić i potem opowiadać jakie to się egzotyczne piwa pije.

Zaklinanie rzeczywistości nic nie dało.

www.carlsbergpolska.pl / Gdzie wypijesz?

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com