Śledź mnie na:

Brodacz Miesięczny: Marzec 2016



By  Patryk Piechocki     20.4.16    Tagi:, 

No no... w marcu posypało nam się trochę tematów i afer. Dlatego bez zbędnego biadolenia przejdźmy od razu do konkretów. Z góry przepraszam Was (znowu) za lekkie opóźnienie, tyle spraw na głowie! Wiosna idzie, love is in the air, motylki, bączki, no rozumiecie.

Na początek coś humorystycznego. Facebook jest miejscem wielu heheszków i dziwnych eventów, ale takiej akcji jeszcze nie widziałem. Popatrzcie na zdjęcie poniżej. Czy muszę coś dodawać? Że tak zacytuję klasyka: "Wiecie co z nim zrobić". Albo... lepiej nie róbcie nic, po co nabijać im wyświetlenia?


Znacie może taką stronę Małe Piwko Blog? Na pewno znacie. Mógł Was zaniepokoić ostatnio fakt, że tekstów (czy też filmów) Bartek nie wypuszcza, ale nie bójcie się. Zwyczajnie w świecie ma trochę ważniejsze rzeczy na głowie... mianowicie jest piwowarem w nowo otwartym Browar Port Gdynia. Więcej o tym miejscu możecie przeczytać w relacji Piwnej Zwrotnicy pod tym linkiem. Ja sam mam zamiar tam niedługo zajechać ze swoim aparatem.


Czytający bloga regularnie wiedzą, że jestem jednym z tych, którzy czekają na craft w puszkach jak na zbawienie. Czy Browar Zamkowy Cieszyn zalicza się do rzemieślników? No tak średnio trzeba przyznać (pomijając już fakt, że sam browar należy do Heinekena). Jednak to oni jako pierwsi w kraju wypuścili swoją imperialną IPA w konserwie. Miała być wszędzie dostępna, ale niestety jakoś jej jeszcze w moim Tesco (chyba główny dystrybutor) nie widziałem.


Temat, który omijam nieświadomie co roku to plebiscyt Browar.biz na najlepsze piwo krajowe. Od paru lat nie mogę się jakoś zmusić do napisania jednego posta na tym forum tylko po to, abym mógł zagłosować... No ale warto wspomnieć, że nawet na WP o tym piszą. Aaa właśnie, pod tym linkiem.

Portal Spożywczy donosi, że Carlsberg ma własny plan na piwną rewolucję w Polsce. Nie żebym się śmiał pod nosem... znacie mnie... Problem w tym, że koncern nie chce powiedzieć o co dokładnie chodzi i zarzeka się, że "To będzie prawdopodobnie coś zupełnie nowego na polskim rynku, a sprawdzamy też czy może również nie na świecie". Jestem wysoce sceptyczny, ale poczekamy, zobaczymy. Śmieszki mówią, że tą rewolucją ma być Kasztelan Pszeniczny... 

Ciągnąc temat Kompania Piwowarska też ma zamiar wprowadzić parę nowości w tym roku. Oprócz takich rarytasów jak Lech Ice Mojito (what?) czy nowy Redd's Malina z Granatem w ofercie koncernu zobaczymy też... PraŻubra. Czyli zwykłego Żubra tyle, że niepasteryzowanego. To Polacy dalej dają się nabierać na rzekomą świeżość niepasteryzowanego lagera? Acha, Tyskie dostanie też nową butelkę... ja pierdole.

No to doczekaliśmy się pierwszego "uprzejmie donoszę" w polskim crafcie. Ktoś życzliwy poinformował Carlsberga, że oto złowieszczy browar Bazyliszek rozlewa swoje piwa do ich KEGów. Chłopaki dostali oficjalne pismo w tej sprawie (możecie je zobaczyć tutaj). Zdziwił mnie trochę sam fakt posiadania takiego kega, bo przecież lokale są z nich rozliczane co do sztuki. Jeżeli chodzi o to jak to się ma do polskiego prawa możecie o tym przeczytać na blogu Browar Paragraf. Jeżeli jednak wierzyć komentarzom na facebooku sam koncern też ma coś za uszami. Ktoś wrzucił zdjęcie Harnasia w butelce z logo Browarów Jakubiak... ale nie mnie to oceniać przecie.


Aferzystą numer jeden ostatnich miesięcy okazał się jednak być Browar Brodacz. Czarę goryczy przelało piwo o nazwie Duży Volt, sygnowane wizerunkiem Wiesława Wszywki (dobrze wiecie o kogo chodzi). Michał z Piwnego Garażu uderzył od strony prawnej. Internety wyciągnęły pochodnie i widły. Szyszki próbowały załagodzić sytuację, ale chyba średnio im się to udało bo dym nadal się unosił. W końcu Jerry postanowił zebrać wszystko do kupy i uzyskać odpowiedź od samego browaru. Co ja o tym sądzę? Każdy reklamuje swój produkt tak jak chce. Naraża się w ten sposób na krytykę, ale wszyscy wiemy, że nie ważne jak mówią, ważne aby w ogóle mówili. Mi się to średnio podoba, ale swojej pochodni jeszcze nie zapalę pod pretekstem edukacji piwnej (główny zarzut: nawiązywanie do zwykłego nawalenia się piwem kraftowym to zło). W końcu każdy ma swój rozum chyba nie? Najwyraźniej Browar Brodacz nie ma zamiaru edukować, albo najzwyczajniej myśli, że ludzie uznają to za żart. Jakoś nie widzę wielkiego oburzenia na premierach Doctor Brew, gdzie piwa sprzedawane są dekoltem (bo w większości przypadków na pewno nie jakością). Etykieta picia rzemieślniczego piwa się nie zawali przez jeden żartobliwy browar.

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com