Śledź mnie na:

HefeWeizen (Schöfferhofer)



By  Patryk Piechocki     24.10.13    Tagi:,,, 

Bardzo stara degustacja, jeżeli chcesz abym ocenił to piwo poprawnie napisz mi maila, może się uda.

Oto i kolejny pszeniczniak przywieziony prosto zza zachodniej granicy. Piłem kiedyś grapefruitowe z tego browaru, miało identyczną etykietę. Dlatego nigdy nie zwracałem dokładnie uwagi czy przypadkiem na półce nie leży zwykłe pszeniczne. Na szczęście mogę naprawić ten błąd, no to pstryk!

Zacznijmy, jak zwykle (doh) od zapachu. Mocno bananowo. Do tego stopnia, że ja osobiście nie wyczułem żadnych przypraw, czy też powiedzmy cytrusów. Plusem na pewno jest to, że nie jest to uporczywie słodki banan. Pierwsze co od razu przykuwa wzrok po nalaniu to piana, jest mega zbita i wygląda świetnie. Pozostaje po niej całkiem sporych rozmiarów kożuch. Kolor to taka ciemna pomarańcza. W sumie to nie przypominam sobie, które pszeniczne lepiej wyglądało od tego. Czuć taki majestat i w głowie odzywa się władczy głos Klękaj plebsie! (oczywiście po niemiecku).

Nie ma co więcej czekać, pijem bo nie wytrzymam. Bam! Masz bananem w ryj! Double bam! Masz przyprawami! Są goździki, wiadomo, ale jest coś jeszcze. Coś co tak lekko drapie podniebienie... nie wiem, może to kolendra ma taki efekt? Mnie to jak najbardziej pasuje. Gdzieś w oddali leży też skórka od pomarańczy, ale o niej już wszyscy zapomnieli. Jest taka mała, mizerna i samotna. Piwo jest bardzo treściwe, lekko przekracza granice zbyt mocnego zapychania według mnie. Tym na pewno się różni od naszych pszenicznych. Muszę przyznać, że własnie takiego przykładu szukałem z kraju weizenów.

Patryk Piechocki

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Dzięki temu uświadomisz innym, że piwo nie kończy się na lagerach a i mi pomożesz w szerzeniu kraftowej kultury. Walczmy z koncernową niewiedzą, każdy z nas może być Rycerzem Ducha Kraftu! Pamiętaj też, że piwo kraftowe zmienia się i każda kolejna warka może inaczej smakować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com